Blog > Komentarze do wpisu

Artysta

Zawsze lubiłam niema filmy. Pamiętam, że kiedy byłam mała, Stanisław Janicki przedstawiał je w cyklu „W starym kinie”. Miało to swój ogromny urok niedzielnego przedpołudnia, stareńkiego filmu i takiej pewnej powolności, która się z tym łączyła. Naoglądałam się Chaplina, Valentino i wielu polskich aktorów tamtej epoki. Tak, to zdecydowanie miało swój urok.

Czy jest mi to potrzebne w dzisiejszym kinie? Nie wiem. Trochę zadziwia pomysł pozbawienia się dźwięku i koloru w czasach, kiedy oglądamy filmy w 3D. Ale może właśnie o to chodziło, o chwilę zastanowienia, czy w kinie chodzi o technikę, czy o coś zupełnie innego. Może.

Artysta to bardzo przyjemny, dość wzruszający i zabawny film. Historia aktora kina niemego, który nie może się pogodzić ze zmianą. I jego młodszej koleżanki, która tę zmianę wykorzystuje na swoją korzyść. Byłam pod dość dużym wrażeniem tego, ile można przekazać nie używając słów. Faktycznie jest to jednak inny rodzaj aktorstwa, aż dziwne, że współcześni aktorzy byli w stanie podołać temu zadaniu.

Artysta ma wiele nawiązań, wiele drobnych smaczków, cały jest pewnego rodzaju hołdem dla Hollywood i początków wielkich produkcji filmowych. Nie można odebrać temu filmowi swoich zasług. Niemniej jednak nie wydaje mi się, by było to kino wielkie, godne wszystkich możliwych nagród filmowych. Takiej fascynacji Artystą akurat nie rozumiem. Być może jednak – i tego nie wykluczam – żaden inny z tegorocznych kandydatów również wielkim kinem nie jest. Z tegorocznych Oscarowych nominowanych w kategorii Film nie widziałam sześciu na dziewięć filmów, nie mam więc pełnego przeglądu sytuacji.

W skali od 1 do 10 daję 8

niedziela, 26 lutego 2012, froasia

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/26 13:35:43
Z pewnoscia najbardziej oryginalny; waz polyka swoj ogon!
-
2012/02/26 14:24:52
Ciekawy blog, często tu zaglądam. Czekam na nowe wpisy! W miedzy czasie zapraszam do siebie tajemnicawiary.blox.pl Pozdrawiam
-
2012/02/26 18:44:32
@sad.a.5: Tak, z pewnością najbardziej oryginalny, ale nie wiem, czy to powinno być najważniejszym kryterium :)

@dzieckoswiatla: Dziękuję i pozdrawiam.
-
2012/02/26 22:03:29
W tym roku nominowane filmy (choć też nie widziałam wszystkich) są lekkie, łatwe i przyjemne. Nie ma obrazu na miarę "Czarnego łabędzia" czy "Fightera". Nie ma wielkich emocji. "Artysta" ma chyba najlepszą prasę i w sumie jakby wygrał, to bym się ucieszyła. Ale przyznam, że tegoroczna gala, nawet pomimo potencjalnych szans Holland, ekscytuje mnie mniej niż w poprzednich latach.
-
2012/02/26 23:03:45
@aniabuzuk: Zgadzam się z Tobą w 100%. Chyba po raz pierwszy w tym roku bardziej interesowały mnie Złote Globy niż Oscary.
-
2012/02/27 11:56:51
To ja w przeciwieństwie do Was należę do tych właśnie osób, które pieją z zachwytu. ;) Zgadzam się wprawdzie, że ogólnie rok 2011 był filmowo bardzo średni, ale IMO "Artysta" tym mocniej świeci na tle reszty. Owszem, spora część jego sukcesu to stylizacja, ale jak mistrzowsko przeprowadzona! Przecież tu wszystko jest w absolutnej harmonii - aktorstwo, kostiumy, montaż, reżyseria, nawet scenariusz, choć sama historia jest oczywiście prosta, ale to zamierzone. Ja się na tym filmie śmiałam, wzruszałam i płakałam (podczas kulminacyjnej sceny), a finałowa scena wspólnego tańca to magia kina w czystej postaci. :)
-
2012/02/27 12:34:48
Witam :)
Ja mysle, ze zgarnal wszystkie mozliwe nagrody dlatego, ze jest oryginalny i naprawde inny od wszystkich wspolczesnych filmow :)
-
2012/02/27 15:37:09
Paradoksalnie Artysta jest jedynym filmem, którego nie widziałam... Tym trudniej o ocenę. Jak dla mnie Hugo przewija się nazbyt często w statuetkach, a Rozstanie chyba zasłużyło na sukces.
-
2012/02/27 20:39:34
@aniaposz: Zazdroszczę, ja się wśród tych nominacji oscarowych naprawdę na niczym bardzo dobrze nie bawiłam.

@spacerynadsekwana: Współczesnych tak. :)

@pusta_literatka: Ja nie widziałam jeszcze Hugo, ale zdecydowanie mam w planie.
-
Gość: menczynos, user-46-112-101-137.play-internet.pl
2012/03/04 00:21:39
wierze a. holland, że ten film to dziwadełko dla zidiociałych snobów. nagrodą oscara nagradza się lipę i kicz
-
2012/03/04 12:56:34
@menczynos: Nie byłabym aż tak obcesowa w sądach, ale faktycznie Oscary tracą na znaczeniu, a Pani Agnieszka miała rację, że ten film to wydmuszka w tym sensie, że to pięknie zrobiona historia o niczym. No, może prawie niczym. Taki był cel, rozumiem, ale ja też wolę filmy o czymś.
statystyka